Teatr Polskiego Radia

"Wyzwolenie"
Stanisław Wyspiański

Reżyseria: Waldemar Modestowicz
Emisja: 2009-01-07, 2009-01-14

Średnia ocena: 4
Oddanych glosów: 1
Tagi:

Mariusz Bonaszewski

1964 -
(Konrad)

Danuta Stenka

1961 -
(Muza)

Franciszek Pieczka

1928 -
(Starzec)

Miłogost Reczek

1961 -
(Prezes)

Krzysztof Kowalewski

1937 -
(Karmazyn)

Jarosław Gajewski

1961 -
(Mówca)

Aleksander Bednarz

1941 - 2013
(Prymas)

Mariusz Benoit

1950 -
(Poeta)

Leon Charewicz

1951 -
(Kaznodzieja)

Grzegorz Damięcki

1967 -
(Przewodnik)

Anna Chodakowska

1948 -
(Hestia)

Anna Dereszowska

1981 -
(Harfistka)

Marian Opania

1943 -

Andrzej Blumenfeld

1951 - 2017

Adam Woronowicz

1973 -

Agnieszka Judycka

1983 -

Aneta Todorczuk-Perchuć

1978 -

Adam Ferency

1951 -

Sylwester Maciejewski

1955 -

Krzysztof Banaszyk

1970 -

Andrzej Mastalerz

1964 -

Andrzej Chudy

1955 -

Paweł Szczesny

1963 -

Karol Wróblewski

1972 -

Zbigniew Konopka

1964 -

Przemysław Stippa

1981 -

Barbara Zielińska

1959 -

Kinga Tabor

1972 -

Monika Pikuła

1980 -

Julia Kołakowska

1981 -

Inne słuchowiska tego samego autora:

TPR
Akropolis
DTW
Klątwa
DTW
Legion
INN
Noc listopadowa (1954)
DTW
Noc listopadowa (1987)
TPR
Powrót Odysa
TPR
Sceny z Wyzwolenia
DTW
Sędziowie
TPR
Studium o Hamlecie
TPR
Warszawianka
INN
Wesele
DTW
Wesele (1971)
TPR
Wesele (2001)
WZS
Wesele (2012)
TPR
Wesele (2017)
TPR
Wesele - Ja to czuję , ja to słyszę cz.3
TPR
Wesele - Ja to czuję ,ja to słyszę...
TPR
Wesele- Ja to czuję , ja to słyszę cz.2

Audiofil
2009-04-01 23:07

Reżyseria: Waldemar Modestowicz
Realizacja: Tomasz Perkowski
Autor muzyki: Piotr Moss

Obsada:
Mariusz Bonaszewski (Konrad)
Danuta Stenka (Muza)
Franciszek Pieczka (Starzec)
Miłogost Reczek (Prezes)
Krzysztof Kowalewski (Karmazyn)
Jarosław Gajewski (Mówca)
Aleksander Bednarz (Prymas)
Mariusz Benoit (Poeta)
Leon Charewicz (Kaznodzieja)
Grzegorz Damięcki (Przewodnik)
Anna Chodakowska (Hestia)
Anna Dereszowska (Harfistka)
Marian Opania
Andrzej Blumenfeld
Adam Woronowicz
Agnieszka Judycka
Aneta Todorczu-Perchuć
Adam Ferency
Sylwester Maciejewski
Krzysztof Banaszyk
Andrzej Mastalerz
Andrzej Chudy
Paweł Szczesny
Karol Wróblewski
Zbigniew Konopka
Przemysław Stippa
Barbara Zielińska
Kinga Tabor
Monika Pikuła
Julia Kołakowska

Waldemar Modestowicz, reżyser i adaptator o swojej realizacji:

Dlaczego nie Wyspiański? Dlaczego nie „Wyzwolenie”? Nieczytany w szkołach, niegrany w teatrach – odchodzi w zapomnienie. Przemija kolejne pokolenie, które go nie poznało. Spróbujcie go przeczytać, nie jest łatwy! Odstrasza i zniechęca archaiczny język, koszmarne, postromantyczne słowne dziwolągi, koturnowe metafory, te wszystkie „głębne tonie”, „żywiczne strugi”, patos i szaleństwo wiersza, często graniczącego z grafomanią.

Dramat jest długi, statyczny, jego kompozycja zachwiana, niekonsekwentna, jego idea niejasna i wieloznaczna. Oto na scenie teatru pojawia się romantyczny bohater – Konrad i mocą sztuki, mocą czynu chce wyzwolić naród. Rozpoczyna się narodowe misterium, które spowiada nas z polskich grzechów, które ma wyzwolić ducha wolności, przygotować do czynu, do powstania. Czy Konrad Wyspiańskiego znajdzie w sobie siłę przywódcy? Dokąd chce poprowadzić naród? Walczy z Geniuszem, walczy z Poezją, niesie pochodnię – zarzewie buntu, a jednak na koniec oślepiony przez boginie zemsty, Erynie, zostaje na zawsze uwięziony w teatrze. Tylko tyle – aż tyle! Ale jeśli zdołacie przebić się przez mur słów i języka, zdejmiecie zasłony z metafor, odkurzycie poetycką frazę – doznacie olśnienia!

Drugi akt – sceny Konrada z Maskami to niesamowity zapis myśli, ciąg świadomości, fragmenty rozmów, narad, zwierzeń, dyskusji politycznych i artystycznych, wyznania wiary i niemocy – stan polskiego ducha, polskiej myśli przełomu dziewiętnastego wieku. Bardzo osobiste wyznania Wyspiańskiego o sensie sztuki, tworzenia, tragiczne mocowanie się ze śmiercią. Wymodlone, żarliwe świadectwo miłości Ojczyzny. Wykrzyczane, wściekłe wezwanie do buntu. Rozpacz granicząca z szaleństwem. Olśni was profetyzm przepowiedni, jak ta, że Polska powstanie „z wojny, z przypadku, z działania przypadkowego i niezawodnego, z wielkiego zbiorowego ruchu, z rzeczy luźnych, które nie dadzą się powiązać rozumem ludzkim i nawet wolą nie będą do opanowania”. Przecież tak z niczego, „z przypadku” narodziła się nasza niepodległość po wojnie światowej w 1918 roku! Ale spróbujcie też przeczytać „Wyzwolenie” na głos. Tak jak my w Teatrze Polskiego Radia. Wtedy dramat nabiera prawdziwego znaczenia, nabiera życia. Słychać piękno melodii wiersza, jego turkocącą rytmami i rymami frazę. Przestaje mieć znaczenie, że niejasne i przestarzałe są niektóre słowa, niektóre zwroty, słuchamy go jak starej pieśni, starej legendy, którą znali i śpiewali nasi pradziadowie, w zapomnianym baśniowym języku. Ta mowa nas unosi, prowadzi, ona opisuje postacie i zdarzenia, jest sprawcą dramatu, ona powoduje akcję, skrzy się jak wielobarwny motyl w słońcu. Czujemy że nasz język potrafi być bogaty, plastyczny i piękny. To „żywa mowa” – jest jak źródło, magiczna woda życia, do której chcą dojść Ojciec i Syn w „Wyzwoleniu”.

Kiedy Wyspiański pisał „Wyzwolenie” ponad sto lat temu – nie było Polski, „naród się zagubił”. Tak niedawno, trzy pokolenia temu. Właśnie wtedy mój dziadek Stanisław budował wieżę klasztoru Jasnogórskiego w Częstochowie. Niedługo potem wstąpił do bojówki PPS i po wykonaniu wyroku na carskim żandarmie uciekł z Przywiślańskiego Kraju do Niemiec. Mój dziadek Stanisław mówił po rosyjsku i po niemiecku, śpiewał żydowskie piosenki, opowiadał polskie bajki i legendy. Był samoukiem, nie czytał Wyspiańskiego, nigdy nie był w teatrze. Mój drugi dziadek Piotr, urodzony na białoruskiej wsi, jako osiemnastoletni chłopak wstąpił do polskiego wojska, żeby walczyć o wyzwolenie Polski. Postrzelony w patrolu cudem uniknął śmierci, potem uciekł z rosyjskiej niewoli. Dlaczego chciał o nią walczyć i bez namysłu przelał za nią krew? Przecież od pokoleń jej nie było. Jak wielka siła musiała drzemać w ludziach, w narodzie, że tak nagle wybuchła w niepodległą Polskę, w WYZWOLENIE – jesienią 1918 roku.

Atmosfera odświętnej przygody z wielką poezją, magicznym dramatem, odkrywanie wagi i piękna Słowa, radość i skupienie w tworzeniu – to były doznania, które czuli aktorzy pracujący w naszym słuchowisku i wszyscy jego realizatorzy. I jeśli jakąś część tych dobrych mocy udało nam się zawrzeć w naszym słuchowisku, to nie zmarnowaliśmy swojej szansy i czasu, i z tym większą odwagą możemy zaprosić wszystkich słuchaczy na premierę radiowego „Wyzwolenia”.

tquest
2014-01-18 10:49

download (link dostępny po zalogowaniu)

Dodaj link/komentarz...

Użytkownik: Data dodania:
Link do pobrania:
Komentarz:

Historia ostatnich odwiedzin: