Warning: fopen(log/221127.txt): failed to open stream: Permission denied in /virtual/s/l/sluchowiska.ugu.pl/log.php on line 50

Warning: fputs() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /virtual/s/l/sluchowiska.ugu.pl/log.php on line 51

Warning: fclose() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /virtual/s/l/sluchowiska.ugu.pl/log.php on line 52
Słuchowiska radiowe
Teatr Polskiego Radia

"Małe kraje... jak małe muzea"
Bohdan Zadura

Reżyseria: Andrzej Piszczatowski
Emisja: 2004-11-03

Średnia ocena: 3
Oddanych glosów: 1
Tagi:

Adam Ferency

1951 -

Janusz Bukowski

1941 - 2005

Krzysztof Wakuliński

1949 -

Elżbieta Kijowska

1950 -

Eliza Borowska

1980 -

Maria Robaszkiewicz

1952 -

Stanisław Brudny

1930 -

Inne słuchowiska tego samego autora:

TPR
Nie licz na sny

DamaPik
2010-06-30 14:15


Teatr Polskiego Radia
Scena Współczesna

Tytułowy poemat tomu Bohdana Zadury "Małe muzea" (1977) to opowieść o świecie dziś już minionym, ale ciągle w nas żyjącym. To alegoria małego, niejako prowincjonalnego kraju. Poznajemy galerię zwykłych ludzi, którzy próbują dodać znaczenia sobie i temu, czym się zajmują; czerpać radość nawet z rzeczy drobnych, traktować je jak wielkie i ważne. Zdarza się, że popadają przy tym w śmieszność, wynikającą z żałosnych rytuałów PRL-u. Nie umniejsza to sympatii poety dla bohaterów: z wyrozumiałością potraktowane są słabostki, ze zrozumieniem dylematy.

adaptacja i reżyseria: Andrzej Piszczatowski

obsada:
Adam Ferency
Janusz Bukowski
Krzysztof Wakuliński
Elżbieta Kijowska
Eliza Borowska
Maria Robaszkiewicz
Stanisław Brudny

wielkość pliku: 11,6 MB
czas trwania: 00:23:59

jakoe
2012-11-08 14:34

download (link dostępny po zalogowaniu)

Autor: Bohdan Zadura
Reżyseria: Andrzej Piszczatowski
Realizacja: Maria Olszewska
Opracowanie muzyczne: Małgorzata Małaszko

Obsada: Eliza Borowska, Elżbieta Kijowska, Maria Robaszkiewicz, Stanisław Brudny, Janusz Bukowski, Adam Ferency, Krzysztof Wakuliński

Tytułowy poemat tomu Bohdana Zadury „Małe muzea” (1977) to opowieść o świecie dziś już minionym, ale ciągle w nas żyjącym. To alegoria małego, niejako prowincjonalnego kraju. Poznajemy galerię zwykłych ludzi, którzy próbują dodać znaczenia sobie i temu, czym się zajmują; czerpać radość nawet
z rzeczy drobnych, traktować je jak wielkie i ważne. Zdarza się, że popadają przy tym w śmieszność, wynikającą z żałosnych rytuałów PRL-u. Nie umniejsza to sympatii poety dla bohaterów: z wyrozumiałością potraktowane są słabostki, ze zrozumieniem dylematy.

Dodaj link/komentarz...

Użytkownik: Data dodania:
Link do pobrania:
Komentarz:

Historia ostatnich odwiedzin: